Jak wyjść z kultury diet i znaleźć swój własny sposób odżywiania?

kultura diet

Ile razy mówiłaś „Od poniedziałku zaczynam dietę?”. A może odmawiasz zjedzenia sernika u babci, bo jesteś na redukcji. Jeśli choć raz pomyślałaś, że musisz coś zrobić albo nie możesz czegoś zjeść, to prawdopodobnie miałaś kontakt z pojęciem kultura diet To zjawisko, które od lat kształtuje nasze podejście do jedzenia, ciała i zdrowia. Wmawia nam, że szczupła sylwetka jest wyznacznikiem sukcesu, a wartość człowieka można ocenić na podstawie liczby kilogramów. Często próbujemy się do tego dopasować, wbrew sobie, własnym zasadom czy potrzebom. A to prowadzi do niezdrowej relacji z jedzeniem.

Czy można z tego wyjść? Tak, chociaż nie oznacza to rezygnacji ze zdrowego odżywiania, aktywności fizycznej i dbania o siebie. Wręcz przeciwnie. Pozwala to znaleźć sposób na jedzenie, który będzie wspierał zarówno zdrowie fizyczne, jak i psychiczne. Chcesz dowiedzieć się, jak to zrobić, przeczytaj ten artykuł.

Czym jest kultura diet i jak na nas wpływa?

Kultura diet to zbiór przekonań społecznych, które stawiają szczupłość ponad zdrowiem i promują restrykcyjne odżywianie jako sposób na osiągnięcie sukcesu, atrakcyjności czy szczęścia. Jej przekaz spotykamy niemal wszędzie, a w szczególności:

  • w mediach społecznościowych,
  • w reklamach suplementów i diet,
  • w programach telewizyjnych,
  • w kolorowych magazynach,
  • a często także w rozmowach z rodziną czy znajomymi.

To właśnie kultura diet sprawia, że jedzenie zaczynamy dzielić na „dobre” i „złe”, a zjedzenie kawałka pizzy wywołuje poczucie winy. W efekcie wiele osób przestaje słuchać własnego organizmu i zaczyna szukać rozwiązań narzucanych przez społeczeństwo. Zamiast głodem i sytością kierują się listą zakazów, aplikacją liczącą kalorie lub kolejną modną dietą, która niekoniecznie odpowiada na potrzeby organizmu.

Co więcej, kultura diet często przedstawia zdrowie wyłącznie przez pryzmat masy ciała i wyglądu. Utarło się przekonanie, że osoba szczupła na pewno jest zdrowa, natomiast osoba z nadwagą nie dba o siebie i musi mieć złe wyniki badań. Nic bardziej mylnego.

Współczesna nauka pokazuje, że zdrowie jest znacznie bardziej złożone i zależy od wielu czynników, takich jak aktywność fizyczna, jakość snu, poziom stresu, genetyka, relacje społeczne czy sposób odżywiania. To, jak wyglądasz na zewnątrz, nie zawsze odzwierciedla kondycję Twojego organizmu.

Dlaczego diety rzadko działają długoterminowo?

Większość diet obiecuje szybkie efekty. Znacznie rzadziej mówi się o tym, co dzieje się kilka miesięcy lub kilka lat później. Badania pokazują, że u znacznej części osób po zakończeniu restrykcyjnej diety dochodzi do odzyskania utraconej masy ciała, a czasami nawet do jej zwiększenia. Zjawisko to określane jest jako efekt jo-jo.

Dlaczego tak się dzieje? Przyczyn jest kilka.

Organizm broni się przed utratą energii

Podczas długotrwałego ograniczania kalorii organizm uruchamia mechanizmy adaptacyjne:

  • zmniejsza wydatek energetyczny,
  • nasila uczucie głodu,
  • zwiększa zainteresowanie wysokokalorycznym jedzeniem,
  • ogranicza spontaniczną aktywność fizyczną.

To fizjologia, z którą trudno dyskutować.

Restrykcje zwiększają ryzyko napadów objadania

Im więcej produktów znajduje się na liście „zakazanych”, tym silniejsza staje się ochota na ich zjedzenie. Nawet jeśli wcześniej o nich nie myślałaś, Twój mózg zaczyna się na nich koncentrować właśnie dlatego, że są niedozwolone.

W psychologii określa się to jako efekt deprywacji. Kiedy przez dłuższy czas czegoś sobie odmawiamy, wzrasta prawdopodobieństwo utraty kontroli. Nie bez powodu wiele osób przez cały tydzień skrupulatnie przestrzega diety, a weekend kończy się napadem objadania albo tzw. cheat mealem, który często nie ma nic wspólnego z umiarem.

Diety uczą ignorowania sygnałów organizmu

Zamiast zastanawiać się:

  • „Czy jestem głodna?”,
  • „Czy jestem już najedzona?”,

zaczynasz pytać siebie:

  • „Czy mogę to zjeść?”,
  • „Ile kalorii ma ten produkt?”,
  • „Czy zmieszczę się w dziennym limicie?”.

Z czasem coraz trudniej zaufać własnemu organizmowi, a fizjologiczne uczucie głodu zaczyna być uznawane za oznakę słabości.

I tutaj muszę Cię trochę rozczarować. Liczby kilokalorii nie powinno się rozpatrywać wyłącznie w odniesieniu do jednego dnia, ale raczej do dłuższego okresu, na przykład całego tygodnia. Każdego dnia możemy potrzebować i spalać inną ilość energii, nawet jeśli poszczególne dni wydają się do siebie bardzo podobne.

Skutki psychiczne i fizyczne ciągłego odchudzania

Ciągłe przechodzenie z jednej diety na drugą wpływa nie tylko na masę ciała, ale może również pogarszać relację z jedzeniem i samą sobą. Nadmierne skupienie na jakości produktów, eliminowanie kolejnych grup żywności oraz lęk przed zjedzeniem czegoś uznawanego za niezdrowe mogą stopniowo przerodzić się w ortoreksję, czyli obsesję na punkcie zdrowego odżywiania.

Psychiczne skutki ciągłego odchudzania

Do najczęstszych skutków psychicznych należą:

  • poczucie winy po jedzeniu,
  • lęk przed określonymi produktami,
  • obsesyjne myślenie o jedzeniu,
  • obniżona samoocena uzależniona od masy ciała,
  • przekonanie, że „jestem dobra tylko wtedy, kiedy trzymam dietę”,
  • złość, frustracja i smutek,
  • pogorszenie jakości życia.

Fizyczne skutki restrykcyjnych diet

Z kolei skutki fizyczne mogą obejmować:

  • efekt jo-jo,
  • większe ryzyko napadów objadania,
  • utratę masy mięśniowej podczas restrykcyjnych diet,
  • przewlekłe zmęczenie,
  • wypadanie włosów,
  • zaburzenia hormonalne, w tym zaburzenia miesiączkowania przy dużych deficytach energetycznych,
  • pogorszenie wyglądu skóry.

Ciągłe odchudzanie może bardzo negatywnie wpływać również na obraz własnego ciała, a także na sposób postrzegania innych osób.

Alternatywa dla diet – indywidualne podejście do jedzenia

Coraz więcej badań wskazuje, że długoterminowo lepsze efekty może przynosić elastyczne podejście do żywienia niż stosowanie restrykcyjnych diet. Najlepiej zmieniać nawyki żywieniowe w taki sposób, aby były zdrowsze, realne do zastosowania i bezpieczne. Często sprawdza się metoda małych kroków, które wspólnie dają największy efekt.

Nie oznacza to jednak, że należy całkowicie zrezygnować z podstawowych zasad zdrowego żywienia. Jedzenie bez umiaru czy częste sięganie po wysoko przetworzoną żywność może pogarszać stan zdrowia. Jak zatem znaleźć złoty środek?

Pomocne mogą być konsultacje psychodietetyczne, podczas których pracujemy nad sposobem odżywiania dopasowanym do Twojego zdrowia, codzienności i relacji z jedzeniem. Wsparciem może być psychodietetyk, który pomaga zrozumieć mechanizmy stojące za dotychczasowymi nawykami i stopniowo wprowadzać możliwe do utrzymania zmiany.

Celem jest zbudowanie sposobu odżywiania, który:

  • odpowiada Twojemu stylowi życia,
  • uwzględnia preferencje smakowe,
  • pozwala czerpać przyjemność z jedzenia,
  • wspiera zdrowie,
  • jest możliwy do utrzymania przez lata.

Jednym z podejść rozwijanych w psychodietetyce jest jedzenie intuicyjne. Warto zaznaczyć, że jedzenie intuicyjne i kultura diet to dwa zupełnie odmienne sposoby myślenia.

Kultura diet opiera się na zewnętrznych zasadach, często przedstawianych jako odpowiednie dla wszystkich. Jedzenie intuicyjne zachęca natomiast do słuchania sygnałów organizmu, w szczególności głodu i sytości, a także uwzględniania satysfakcji z jedzenia oraz własnych potrzeb zdrowotnych.

Nie jest to jednak zachęta do jedzenia wyłącznie tego, na co ma się w danym momencie ochotę. Intuicyjne odżywianie łączy troskę o zdrowie z elastycznością i świadomością.

Jak zacząć budować własny sposób odżywiania?

Jeżeli zastanawiasz się, jak wyjść z kultury diet, nie musisz rezygnować ze wszystkich dotychczasowych zasad z dnia na dzień. Od razu Ci powiem, że prawdopodobnie się to nie uda. Znacznie lepiej sprawdzają się małe, stopniowe zmiany, które możesz zacząć wprowadzać nawet dziś.

Zrezygnuj z myślenia „wszystko albo nic”

Jeden mniej odżywczy posiłek nie przekreśla zdrowego sposobu odżywiania. Tak samo jak jedna sałatka nie zmienia całej diety.

Przestań dzielić jedzenie na „grzeszne” i „idealne”

Każdy produkt może mieć swoje miejsce w zbilansowanej diecie. Im mniej zakazów, tym mniejsze ryzyko utraty kontroli. Jedzenie stopniowo przestaje tak silnie kusić, ponieważ nie jest już zabronione.

Naucz się rozpoznawać głód i sytość

Bardzo pomocnym narzędziem może być skala głodu i sytości. Początkowo jej stosowanie może wydawać się trudne, jednak nauczenie się rozpoznawania odpowiedniego momentu na rozpoczęcie i zakończenie jedzenia może wiele zmienić.

Skup się na nawykach, a nie na kilogramach

Zamiast codziennie stawać na wadze, obserwuj:

  • jakość snu,
  • poziom energii,
  • regularność posiłków,
  • samopoczucie,
  • wyniki badań,
  • nastrój,
  • sprawność fizyczną.

To wskaźniki zdrowia, które często mówią znacznie więcej niż liczba na wadze. Jeśli chcesz monitorować zmiany w obwodach ciała, możesz sięgnąć po centymetr krawiecki. Oczywiście ważenie się nie jest zabronione, jednak lepiej robić to w ustalonych odstępach czasu, na przykład raz w tygodniu, w podobnych warunkach.

Daj sobie prawo do elastyczności

Zdrowe odżywianie nie wymaga perfekcji, ponieważ trudno ją osiągnąć. Wyjazdy, święta, urodziny czy wakacje są częścią normalnego życia. Nie da się wtedy kontrolować wszystkiego, co ląduje na talerzu.

Nie warto pozbawiać się przyjemności spędzania czasu z bliskimi i skupiać całej uwagi na tym, ile kalorii ma każdy produkt. Im bardziej elastyczne podejście, tym większa szansa, że będzie ono trwałe.

Podsumowanie – jedzenie bez presji i zasad „na zawsze”

Wyjście z kultury diet nie oznacza rezygnacji z dbania o zdrowie. Oznacza odejście od przekonania, że jedyną drogą do dobrego samopoczucia są kolejne diety, zakazy i nieustanna kontrola.

Jeżeli zastanawiasz się, jak przestać się odchudzać, a jednocześnie zadbać o zdrowie i masę ciała, zdradzę Ci pewien sekret. Przestań skupiać całą uwagę na utraconych kilogramach i wymarzonej sylwetce, a zacznij dbać o siebie, swoje emocje, nawyki i samopoczucie. Reszta może przyjść z czasem.

Sylwia Brodniewska

Sylwia Brodniewska– psychodietetyk, dietetyk i kosmetolog. Pomogę Ci schudnąć bez konieczności stosowania restrykcyjnych diet. Specjalizuję się w otyłości, nadwadze, insulinooporności, a także zaburzeniach odżywiania. W swojej pracy łączę dietetykę z pracą nad nawykami żywieniowymi, emocjami i relacją z jedzeniem. Wspieram na każdym etapie zmian, a dzięki temu, że pracuję holistycznie, efekty zobaczysz nie tylko na wadze.

Najczęstsze pytania (FAQ)

Zobacz inne wpisy

Newsletter

Zapisz się do newslettera i odbierz darmowy e-book “10 sposobów na lepszą sylwetkę”

Bądźmy w kontakcie!

Jeśli masz pytania, śmiało skonataktuj się ze mną!